Przejdź do głównej zawartości

2018: Przeczytałam

Przeczytane:

1. Arturo Perez-Reverte, Batalista, przełożyła Joanna Karasek, Warszawskie Wydawnictwo Literackie MUZA, Warszawa 2007 - za takie powieści uwielbiam Pereza-Reverte. Ta książka to studium człowieka - reportera wojennego i malarza batalisty. Z jego wiarą w reguły chaosu. To próba odpowiedzi na pytanie, czy dzięki fotografii da się oddać prawdę o wojnie. "Batalista" zaczyna się mocnym akcentem, a jeszcze mocniejsze ma zakończenie. A pomiędzy nimi dostajemy pejzaż pięknie malowany słowem o sztuce, wojnie i ... życiu.

2. Paul Brannigan, Dave Grohl. This is a Call. Oto moje powołanie, tłumaczenie: Aleksandra Machura, Ewa Magiera, Mirko Kuflewicz, Wydawnictwo Sine Qua Non (SQN), Kraków 2013 - Dain Bramage, Screem, Nirvana, Foo Fighters, Queens of the Stone Age, Them Crooked Vultures. Wszystkie te zespoły łączy jedno nazwisko. Dave'a Grohla. "Najmilszego rockmana pod słońcem" i twórczego multiinstrumentalisty, który po prostu chce grać. Książka świetna, rzetelnie i ciekawie napisana. Czyta się ją dobrze i lekko, choć dużo w niej zdecydowanie trudnych tematów. To próba ukazania muzyka najprawdziwiej jak to możliwe. Jak dla mnie - próba udana.

3. Colleen Hoover, November 9, tłumaczenie Piotr Grzegorzewski, Wydawnictwo Otwarte, Kraków 2016 - książka, którą czyta się błyskawicznie. Ona, On, jedna rocznica, która zmienia się w drugą, wypadek, tajemnica... a wszystko spięte klamrą niezwykłej miłości. To, co podobało mi się w książce Hoover (poza samą opowieścią oczywiście) to brak zbędnych wątków. Autorka stworzyła spójną i ciekawą fabułę. I tak sobie myślę, że jeszcze sięgnę po jej powieści.

4. Jane Austen, Duma i uprzedzenie, z angielskiego przełożyła Anna Przedpełska-Trzeciakowska, Wydawnictwo Świat Książki, Warszawa 2015 - książki Austen to dla mnie zawsze czytelnicza przyjemność. "Duma i uprzedzenie" to nie tylko studium różnych wcieleń miłości - jednej dojrzałej i kojącej dla dumnych charakterów, drugiej wrażliwej i łagodnej, a innej nierozsądnej i bardziej wyimaginowanej niż szczerej. To także studium przywar i otwarcie nazwanej głupocie ludzi, dla których pozory i stan majątku ważniejsze były niż życie w zgodzie z własnymi poglądami. W trzech słowach: intelektualna i emocjonalna uczta.

5. Nick Freeth, Cliff Douse, Mistrzowie gitary. Ilustrowane biografie 1900-2000, Wydawnictwo Olesiejuk, 2013 - jak tytuł wskazuje w książce znajdziecie krótkie i raczej oszczędne notki biograficzne wybranych gitarzystów, skonstruowane według jednego wzorca (info o dacie i miejscu urodzenia, czasie rozpoczęcia gry na instrumencie, muzyczne dokonania i powiązania, wpływ działalności na świat muzyki, data i okoliczności śmierci). Znalazłam kilka ciekawych muzyków, po których twórczość z pewnością sięgnę, ale całość oceniam raczej przeciętnie.

6. Rafał Wojaczek, Chodzę i pytam. Wybór wierszy, wybór i wstęp Ziemowit Fedecki, Grupa Wydawnicza Bertelsmann Media, Warszawa 2002 - tom poezji Wojaczka, to nie jest książka do "połknięcia" na raz, czytałam ją w ciągu kilku podejść. Wiersze trudne, o nietypowej konstrukcji, bardzo ekspresyjnych, dosłownych, czasem wręcz brutalnych w swym tonie. Warto sięgnąć, by przekonać się jak wiele wcieleń ma poezja.

7.  Katarzyna Nosowska, A ja żem jej powiedziała..., Wydawnictwo Wielka Litera, Warszawa 2018 - pani Kasiu, kocham panią! Książka-petarda. Wypełniona nienachalną mądrością, bez moralizowania, nietuzinkowym humorem, celnymi puentami i niezwykłym zmysłem obserwacji. Że o plastyczności języka nie wspomnę. polecam bardziej niż bardzo. Sama będę do niej wracać z całą pewnością.

8. Aminatta Forna, Pamięć miłości, z angielskiego przełożył Andrzej Szulc, Wydawnictwo Albatros, A. A. Kuryłowicz, Warszawa 2014 - to nienachalna, a jednocześnie bardzo wciągająca, wielowątkowa opowieść, w trakcie której pojawiamy się jako obserwatorzy w życiu Kaia, Adriana i Eliasa. Nie ma jednego, głównego bohatera, autorka w niezwykły sposób splotła losy wszystkich postaci (choć na początku wydawało się, że będą to zupełnie odrębne historie lekarzy i niektórych z ich pacjentów). W powieści znajdziemy cały wachlarz uczuć, emocji i stanów: smutek, pożądanie, odwagę, zobojętnienie, zdradę, wierność, poświęcenie, strach, koszmar wojny, nadzieję. Dowiemy się, czym jest prawdziwa przyjaźń, poczucie przynależności do społeczności i kraju oraz czym jest miłość (i pamięć o niej), której nawet śmierć nie jest w stanie wyznaczyć granicy. Bardzo polecam.

9. Brad Whitaker, Linkin Park. Wszystko jest hybrydą, Wydawnictwo In Rock, Czerwonak 2014 - książkę czyta się szybko. Znajdzie się w niej kilka "smaczków" dla fanów. Jednak gdy ja ją czytałam, nie opuszczało mnie wrażenie, że całość potraktowana została dość ogólnikowo i zachowawczo. Nie bije z książki ta energia i oryginalność, które niezaprzeczalnie są znakiem rozpoznawczym LP. Czuję niedosyt. Mam też zastrzeżenia co do samego wydania - sporo literówek oraz mało oryginalne fotosy, momentami wstawione w zupełnie niekorespondującym z tekstem miejscu, na niektórych trudno rozpoznać kto jest na zdjęciu, brak podpisów. Mogło być lepiej.


Obecnie czytam:

Lew Tołstoj, Anna Karenina, przełożyła Kazimiera Iłłakowiczówna, t. I - III, Państwowy Instytut Wydawniczy, Warszawa 1970.

Magdalena Samozwaniec, Trzymajmy się! Życiowe rady dla starych i młodych, zebrał i opracował Rafał Podraza, Wydawnictwo Iskry, Warszawa 2017.

Gary John Bishop, Unf*ck Yourself. Napraw się!, przekład Olga Siara, Insignis Media, Kraków 2018.


Komentarze

Zainteresowało Was

#naprawdepostronienatury

Temat dzisiejszego wpisu chodził mi po głowie już od jakiegoś czasu. W myślach miałam poukładane całe zdania, jasno sprecyzowany punkt widzenia, ale wciąż brakowało mi czasu, żeby to wszystko znalazło ujście w słowach. Gdy przeczytałam o akcji #naprawdepostronienatury stało się dla mnie jasne, że nie tylko chcę zabrać głos, ale i czynnie włączyć się do tego, do czego namawiają Marta z Jadłonomii oraz Beata z Proste Miasta . Ale o co chodzi? Słyszeliście o akcji, która kryje się pod hashtagami #naprawdepostronienatury oraz #zbieramplastikzplazy ? Dla tych, którym nic to nie mówi, kilka słów wyjaśnienia - kryje się pod nimi inicjatywa mająca na celu zachęcić każdego z nas do dbania o środowisko. Nie tylko globalnie, ale przede wszystkim lokalnie. Mam propozycję - idąc do pracy albo z niej wracając, odprowadzając dziecko do szkoły, na basen, karate albo dodatkowe zajęcia z języka obcego, idąc na spacer z rodziną - rozejrzyj się uważniej wokół siebie. Spójrz na trawniki, prz...

Lista Osobista: Podróże - Miasto nad Pilicą

W tegoroczne wakacje postanowiliśmy kontynuować nasz plan zwiedzania Polski, który na dobre rozkręciliśmy rok wcześniej. W ramach jego trwania trafiliśmy do kilku kolejnych miejscowości. Jedną z nich było miasto nad Pilicą. Tylko browar? Gdy słyszymy Warka , pierwsze co nam przychodzi do głowy, to piwo. A jeśli piwo, to browar. Krzywdzącym byłoby jednak, gdybyśmy na takim poziomie pozostawili naszą wiedzę na temat tego miasta na Pilicą. Ja sama nie wiedziałam czego oczekiwać jadąc do Warki. Na spisanej liście mieliśmy kilka miejsc do zwiedzenia, ale postanowiłam na nic się nie nastawiać, jechać i oglądać z lekką głową, bez jakichkolwiek oczekiwań. Żeby przekonać się, jak takie podejście do mikro-turystyki  rodzinnej sprawdzi się w praktyce. I sprawdziło się wyśmienicie. Pierwszym przystankiem był park wokół Muzeum im. Kazimierza Pułaskiego (i tylko park, ponieważ podróżowaliśmy z psem [przyp.1]). Park nadal w rozkwicie, nadal zielony, ciekawie zaaranżowany i całkiem spory....

Lista Osobista: Podróże - Na włościach Mikołaja Firleja

Ruiny pełne uroku Ruiny zamku w Janowcu zwiedziliśmy już nie raz, byliśmy tam prawie o każdej porze roku. Z każdym kolejnym pobytem odkrywamy uroki tego miejsca na nowo. Zachwycające ruiny, piękne widoki z murów, miejsce na spacery oraz obiekty udostępnione do zwiedzania - wszystko to znajdziecie właśnie na dawnych włościach Mikołaja Firleja. To on rozpoczął budowę zamku w 1508 r., kontynuował ją jego syn, Piotr. Początkowo była to budowla utrzymana w stylu późnogotycko-renesansowym, architekt Santi Gucci przebudował zamek w stylu późnorenesansowo-manierystycznym. Fortyfikacja, świadek wielu historycznych wydarzeń, na przestrzeni dziejów przechodziła z rąk do rąk. Właścicielami zamku byli między innymi: Jerzy Marcin Lubomirski, Mikołaj Piaskowski, rodzina Potockich, rodzina Osławskich. W latach 30-tych XX wieku przeszedł on w ręce prywatne, a od 1975 należy do Muzeum Nadwiślańskiego, które to nieprzerwanie prowadzi prace konserwatorskie mające na celu przywrócić budowli jej dawną ś...